Flower Power nabiera na mocy • Unsound Festival

Wydarzenia

Bill Drummond • MIKE COOPER • Holly Herndon • LAUREL HALO • Księżyc, PAWEŁ ROMAŃCZUK, Svitlana Nianio •BEN FROST • Bliss Signal • EINSTÜRZENDE NEUBAUTEN • Rainforest Spiritual Ensalavement • HOBO UFO • Eleh • JOHN GIBSON, Hubert Zemler, MIŁOSZ PĘKALA • Lena Willikens & VLADIMIR IVKOVIC • Dre Skull & JUBILEE • Still & DEVON MILES • Dj Haram • LUTTO LENTO • coucou chloe • SEGA BODEGA • Moro • PLATTA & Mc Foksa • OCTO OCTA  •Tzusing • J.G. BIBERKOPF

 

 

Powyżej zaprezentowani artyści pochodzący z absolutnie różnych światów odwiedzą Unsound Festival odbywający się w październiku w Krakowie, by móc połączyć się w jedność i spotęgować rozpowszechniony już motyw Flower Power. Bukiet unsoundowych gości wciąż się powiększa, a my już teraz jesteśmy maksymalnie zaintrygowani i zachwyceni chociażby ze względu na to, że tegoroczna edycja to czas premier, niespodziewanych projektów, współprac i… buntu, o czym koniecznie już teraz musicie wiedzieć! 

 

Po wieloletniej przerwie powrócili, by móc zaprezentować swoje ekstremalnie surrealistyczne brzmienie na Unsoundzie niespełna trzy lata temu. Debiutujący w 1990 r. zespół Księżyc, twórcy mistycznych, dźwiękowych opowieści tkanych za pomocą szerokiej gamy instrumentów nie zawsze zidentyfikowanych po tegorocznym Roskilde Festival czy zeszłorocznym OFF Festivalu wracają do Krakowa, do miejsca, w którym znowu wszystko się zaczęło. Ich folkowe preparacje będące w ścisłej syntezie z psychodelią, ambientem czy muzyką eksperymentalną autorstwa zespołu od ponad 20 lat frapują swymi kompozycjami osnutymi welonem tajemniczości oraz niepokoju - tym razem słowiańskie brzmienie zespołu  wzmożone będzie przez ukraińską songwriterkę Svitlanę Nianio oraz Pawła Romańczuka.

 

 

 

Swym powrotem w unsoundowe (nie)skromne progi uraczy nas Ben Frost, który m.in. podczas edycji odbywającej się w 2010 r. wraz z  dyrygentem Danielem Bjarnasonem we współpracy z Sinfoniettą Cracovią skomponowali utwór „Solaris” inspirowany powieścią Stanisława Lema oraz filmową adaptacją Tarkowskiego. Twórca wyjątkowego „You, Me and the End of Everything” zaprezentuje się obok weteranek festiwalu - Laurel Halo, która zagra materiał ze swojej najnowszej, dobrze przyjętej płyty „Dust” oraz Holly Herndon, której towarzyszyć będzie chór, podczas gdy ona sama będzie snuć swe glitchowe opowieści. Przedstawicielki płci pięknej, do których możemy zaliczyć jeszcze  Octo Octa, reprezentantkę kolektywu NUXXE - coucou chloe, czy Lenę Willikens oraz Jubilee - choć z zupełnie różnych muzycznych planet, tworzą mocną drużynę; udowodnią, że ten pierwiastek żeński będzie istotną częścią festiwalu. 

 

 

 

Zagłębianie się w temat buntu na tegorocznym Unsoundzie przy pomocy motywu Flower Power ściśle związane jest z 50. rocznicą „lata miłości”. Artystą, który pomoże nam pojąć istotę opozycji z pewnością okaże się Bill Drummond, który już miał z nią do czynienia dokonując spalenia miliona funtów w ramach akcji artystycznej. W Krakowie pokaże jak sprawdza się w roli wykładowcy, a także zaprezentuje swój film „Imagine Waking Up Tomorrow And All Music Has Disappeared”. Kolejnym artystą występującym w Polsce, który można by rzec - zbuntował się będzie Mike Cooper, odrzucający propozycję grania w The Rolling Stones na rzecz czerpania mnóstwa inspiracji z podróży, a co za tym idzie - nagrywania utworów przy użyciu m.in. charakterystycznej dla niego preparowanej hawajskiej gitary. Tropikalną odmianę ambientu przeflitrowuje on przez swe doświadczenie i pewnego rodzaju muzyczną wrażliwość w dużej mierze rozwiniętej przez różnorodność kulturową, z którą nieustannie się spotyka. Dokładnie tą samą wrażliwością podszytą doświadczeniami nabytymi poprzez podróże charakteryzują się filmowcy Vincent Moon i Priscilla Thelmon, którzy podzielą się z nami kinową wersją multidyscyplinarnego projektu HÍBRIDOS z udźwiękowieniem Rabiha Beaini. 

 

Absolutnie ważnym punktem programu już teraz ustanawiam Johna Gibsona, artystę ściśle związanego z nurtem amerykańskiej awangardy. Wielkie będziemy mieć szczęście, bowiem w październiku usłyszymy utwór „Visitations” zainfekowany pracami autorstwa perkusisty The Velvet Underground - Waltera De Marii nawiązującymi do land artu. Warto dodać, że towarzyszyć mu będą fenomenalni polscy perkusiści - Miłosz Pękala, reprezentant wybitnych zespołów Kwadrofonik i Mitch&Mitch oraz Hubert Zemler, zaangażowany w wiele muzycznych projektów improwizator, członek m.in. jazzowego tria LAM, który współtworzy z Zimplem i Dysem. Co najlepsze to nie jedyne projekty-niespodzianki. W Hotelu Forum, czyli w miejscu gdzie artyści dokonują muzycznych cudów - WIFE i MUMDANCE zadebiutują jako BLISS SIGNAL. Jeśli jesteście spragnieni ekstremalnego połączenia grime’u, black metalu i eksperymentalnego popu - koniecznie dajcie się skusić i najedzcie się do syta. 

 

Niezapomnianych wrażeń w tym: morze niepokoju, fale ekstazy, szum euforii dostarczy Wam Eleh, który swoją tajemniczością za pomocą muzyki stopniowo wprowadza słuchacza w zupełnie odrealnione światy. Dokładnie taką samą moc posiada Lutto Lento - Lubomir Grzelak z każdą produkcją udowadnia, że jest w coraz lepszej formie. Tegoroczne wydawnictwo Polaka wpasowuje się doskonale w motyw Unsoundu, a świadczy o tym chociażby fakt, że organizuje on dźwięki w absolutnie nieszablonowy sposób. Warto wymienić tutaj jeszcze Segę Bodegę, duet Giant Swan czy Vladimira Ivkovica grającego dwugodzinnego seta z wymienioną wcześniej Leną Willikens

 

 

Od 8. do 15. października Kraków stanie się stolicą buntu zjednoczonego z porządkiem, a także transgresji, przez którą zostaniemy w całości pochłonięci. Wieść o dotychczas ogłoszonych artystach powoduje szybsze bicie serca, a tak naprawdę to dopiero początek przygody z tegoroczną edycją Unsound Festival. Strach się bać jak będzie wyglądał finał - zderzenie się z oczekiwaniami. Czy sam festiwal je przerośnie? Przekonamy się za kilka miesięcy. 

Autor:

Karolina Kobielusz