Kogo warto zobaczyć na Dym Festival?

Wydarzenia
Oficyna wydawnicza DYM we współpracy z MCK Gorzów po raz kolejny zaprasza na festiwal DYM, który odbędzie się między 11 a 13 maja w kilku ciekawych lokalizacjach na terenie Gorzowa. Z tej okazji zapraszamy na przegląd zespołów, artystek, artystów, którzy mogą tam namieszać.

 

Siksa: Wprawdzie nie udało mi się finalnie trafić na koncert Siksy, jednak zewsząd dochodziły mnie głosy potwierdzające, że jest to jedno z ciekawszych ostatnio zjawisk na scenie, które jest bez wątpienia warte sprawdzenia. Nie powtórzcie mojego błędu – nie przegapcie tej szansy.

 

Filip Lech: Od setów z Power Disco Polo przez bardzo intrygujące house'owe brzmienia aż po Boilerroomowy występ, w którym Filip prezentował bardzo zaskakujące muzyczne znaleziska niekoniecznie poruszające się wokół muzyki tanecznej. Ktoś może się tu zdecydowanie popisać diggerskimi umiejętnościami, co w połączeniu z bardzo wrażliwym podejściem do mixowania i budowania atmosfery daje ciekawą mieszankę.

 

Fischerle: Jego dubowe wycieczki przypominają wydawnictwa Rhythm & Sound. Duszne bassy i pulsujące synthy urzekają swoim brzmieniem i spójnością. Niedawna współpraca z Paide odkrywa z kolei kolejną stronę Fischerle gdzie wspomniane wyżej elementy zostają wymieszane z jukowymi rytmami. 

 

Normal Echo: Projekt Dawida Szczęsnego, który w 2017 roku wypuścił album 'Kaskady' w wytwórni płytowej 'Latarnia'. Fani czy to solowej twórczości Błażeja Króla czy tej z czasów UL/KR nie powinni być zawiedzeni. Dawid potrafi stworzyć melancholijny klimat i przyciągnąć uwagę swoim wokalem. Na żywo powinno to wszystko sprawdzić się jeszcze lepiej.
The Human Elephant: Dla tych, którzy lubią pokołysać się do chwytliwych gitarowych riffów zderzonych z dość surowym wokalem. 

 

Ugory: Założony w 2015 roku zespół, który w ubiegłym roku wypuścił album 'Padlina' w netlabelu 'Trzy Szóstki'. Mieszanka wigoru, apatii, złości i pewnego rodzaju zawieszenia. Muzyka stworzona do słuchania na żywo. 

 

TJ Głupiec & Copy Corpo (Justyna Banaszczyk i Darek Pietraszewski) set z kaset magnetofonowych i winyli: Znana ze swojego aliasu FOQL reprezentująca Oramics łączy siły z Copy Corpo czyli współzałożycielem labelu Pointless Geometry by zapewnić wam niezapomniane doznania. Spodziewajcie się niespodziewanego.
 
Chcielibyśmy również wspomnieć o zespole MŁYN, w którego składzie gra nasz człowiek – Michał Wdowikowski. Trzymamy kciuki za udany występ oraz zapraszamy na Progrefonik #1: Brutaż w Pogłosie, gdzie również zagrają. 

 

Na pewno w lineupie znaleźć można znacznie więcej artystek i muzyków wartych polecenia dlatego  nie traktujecie powyższych rekomendacji jako wyroczni. Festiwale takie jak DYM tworzą doskonałą okazję na to by odkrywać nowości i dawać się zaskoczyć. Pamiętajcie o tym, kiedy będzie wyruszać do Gorzowa. Życzymy wam udanych koncertów!
 
Autor:

Patryk Wojciechowski