Na kogo złości się Fox News, czyli co przyniósł nam Kendrick Lamar.

Artykuły

Jest wiele sposobów na to, by muzyka oprócz spełniania estetycznych wymagań odbiorcy była także pewnym rodzajem stanowiska, manifestacją światopoglądu. Zależnie od grona odbiorców, gatunku czy też bieżących wydarzeń artyści i artystki przyjmują różne strategie, które w większości są skuteczne i bardzo ciekawe, jednak często to raperzy są tymi, którzy przykuwają uwagę milionów i potrafią zamienić swoje kariery w serial nie do przegapienia. Jest coś ekscytującego w śledzeniu ich poczynań i idealnym dowodem na to są miliony ludzi śledzących historie Tupaca czy N.W.A., którzy poprzez swoją twórczość zabierali głos w odwiecznych dyskusjach dotyczących m. in. kwestii rasizmu czy nadużywania przemocy przez policje w USA. Nieprzypadkowo wspominam akurat tych artystów bowiem to właśnie oni odegrali bardzo istotną rolę w rozwoju kariery bohatera tego artykułu.


"Miałem 8 lat, kiedy zobaczyłem cie po raz pierwszy. Nie potrafiłem opisać jak się wtedy czułem. Tyle różnych emocji. Ekscytacja, radość i niecierpliwość. 20 lat pózniej dokładnie rozumiem, czym było to uczucie. Inspiracja."

 

W taki sposób Kendrick zwraca się do swojego idola z młodości w liście napisanym z okazji 19 rocznicy jego śmierci. Parę miesięcy wcześniej na swojej przełomowej płycie To Pimp a Butterfly, która swoją drogą miała początkowo nazywać się Tu Pimp a Caterpillar – Tu.P.A.C., Kendrick przeprowadza wywiad z Shakurem wykorzystując archiwalne nagrania z 1994 roku. Kendrick nigdy nie krył się ze swoją fascynacją dotyczącą 2Paca. Chciał iść jego ścieżką, być głosem swoich rówieśników z Compton mierzących się z rzeczywistością, która dla wielu ludzi spoza mogła być nie do przyjęcia.


Początki kariery Lamara nie zapowiadały tego, co miało nadejść kilkanaście lat później, Kenny był kolejnym raperem oddającym hołd legendom z zachodniego wybrzeża i powielającym sprawdzone, ale też zużyte schematy. Kiedy w 2011 stawał obok The Game'a w klipie do The City czuć było, że to jego starszy kolega jest gospodarzem i mogło się wydawać, że to on robi przysługę K Dotowi goszcząc go na swoim tracku. Rzeczywistość przedstawiała się jednak nieco inaczej bowiem największe legendy były już wtedy zupełnie świadome potencjału Kendricka i zdążyły obdarzyć go swoim błogosławieństwem. Od momentu wydania Section 80 w 2011 to on miał być twarzą Westcoast zupełnie jak niegdyś jego idol Tupac.

 

 

I to właśnie wtedy, gdy już długi wobec legend zostały spłacone, Kendrick wzbił się na wyższy poziom i przyciągnął uwagę nie tylko fanów rapu. Zaledwie rok później wypuścił good kid, m.A.A.d city, płytę która dzięki swojej przebojowości i niesamowicie sprawnemu storytellingowi hipnotyzowała i zachęcała do powtórnych odtworzeń. Historia chłopaka z Compton, jak już wspomniałem, wyszła poza mury środowiska rapowego – otrzymała świetne recenzje i została uznana za najlepszy album 2012 wg użytkowników RYM. Ogromnym wkładem w jej powstanie odznaczył się Dr. Dre, który był nie tylko producentem i gościem, ale też mentorem i kuratorem.

 

Kiedy Kendrick zabierał się za kolejny album wiedział, że tym razem nie jest już anonimowym raperem wypuszczającym kawałki dla swojego stałego grona fanów. Sytuacja uległa zmianie, oczy i uszy krytyków i słuchaczy z całego świata były zwrócone w jego stronę i z niecierpliwością oczekiwały dalszego ciągu tej historii. Kendrick postanowił wtedy zebrać najlepszych muzyków, zaprosić Dre i zamknąć się z nimi wszystkimi w studio na parę tygodni. Zaufał im, zachęcał by każdy grał to, co mu się podoba i tym sposobem jammujący muzycy stworzyli bazę sampli i ścieżek, które zostały potem złożone i odpowiednio zaaranżowane. Z perspektywy czasu trudno wyobrazić sobie lepszy posunięcie. To Pimp a Butterfly nie było wprawdzie czymś zupełnie przełomowym ponieważ A Tribe Called Quest czy The Roots wypełnili całe dyskografie tego typu graniem, jednak Kendrick był nieporównywalnie bardziej charyzmatyczną postacią. Storytellingi o chłopaku z Compton zostały zastąpione rozważaniami na temat rasizmu, przemocy, wartości pieniądza czy ogólnie kondycji społeczeństwa USA. W ten sposób Lamar dołozył ostatni element układanki – to nie było już zwykłe składanie hołdu legendom, tym razem Kendrick odegrał ich rolę, stał się głosem milionów, ostatecznie zajął miejsce swoich poprzedników. Alright stało się hymnem ruchu Black Lives Matter. W klipach i występach na żywo Kendrick przemycał coraz więcej wymownych symboli, które wzmacniały przekaz jego utworów i przy okazji wywoływały oburzenie jak wtedy gdy dziennikarze ze stacji Fox News postanowili bardzo krytycznie odnieść się jego występu na BET Awards.

 

 

I tu dochodzimy do najświeższych dokonań Kendricka. Mając ugruntowaną pozycję jako raper, artysta i głos swojego pokolenia zamiast dokonywać kolejnych analiz funkcjonowania świata i społeczeństwa Kenny postanawia zwrócić uwagę na samego siebie i upewnić się czy aby na pewno jest tym, który może zabierać głos w tak istotnych sprawach. Idealnie podsumowuje to w wywiadzie z Zane Lowe zaraz po wydaniu DAMN. "TPAB było płytą, która miała zmienić świat. Opowiadała o tym jak funkcjonujemy i podchodzimy do różnych spraw. DAMN. mówi o tym, że nie mogę zmienić świata dopóki nie zmienię siebie." Wielu fanów wyraziło swoje niezadowolenie po premierze ostatniego albumu. Jednak jeśli prześledzić przebieg kariery Kendrick to kierunek jaki obrał wydaje się oczywisty i właściwy. Mówiąc o sobie, powracając do bardziej przebojowych bitów przywołujacych skojrzenia z GKMC Kenny walczy o słuchaczy, którzy dotychczas mogli uważać jego utwory za zbyt wysublimowane i odbiegające od estetyki osiedli. Przy okazji na DAMN. mamy okazje usłyszeć człowieka, który jest świadomy swoich umiejętności i dobrze się bawi robiąc to, co kocha. Wracając raz jeszcze do świetnego wywiadu z Lowe'm, na pytanie czy uważa się za najlepszego obecnie rapera Kendrick odpowiada: "Muszę nim być, nie może być inaczej. Poświęciłem temu całe życie."


Niesamowicie ciekawym wydaje się to, czym Kendrick postanowi zaskoczyć tym razem. Odhaczył już praktycznie wszystkie bezpieczne rowiązania. W ostatnim czasie został kuratorem ścieżki dźwiękowej do nowego filmu ze stajni Marvela, ale jego zwrotki nie są niczym szczególnym. Momentami wydaje się, że poddaje się on klasycznym zawodom o najbardziej spektakularną zwrotkę która ma przyćmić innych raperów na trackach gdzie jest gościem. Znając jego zamiłowanie do Eminema ciężko uznać to za przypadek. Mimo to, gościnne zwrotki w rapie rządzą się swoimi prawami i podlegają pewnym konwenansom dlatego też nie ma zbytniego sensu doszszukiwać się w nich szczególnych wskazówek. Dzisiejszy artykuł można potraktować jako wstęp do analizy twórczości najlepszego rapera ever. Uznałem, że warto przybliżyć jego drogę przy okazji nadchodzącego występu w Krakowie. Jeśli ktoś nie był tam w 2015 i ma obawy czy warto jechać w tym roku to nadciągam by rozwiać wątpliwość – tego nie można przegapić.

 

 

Nie byłoby tego artykułu bez kilkunastu godzin rozmów i analiz dotyczących drogi Kendricka z moim serdecznym druhem Adamem J.