SZUM MIĘDZYMIASTOWY [cz.14]

Szum Międzymiastowy
Szum Międzymiastowy to projekt-inicjatywa. Ma on na celu pokazanie, że muzyka to nie tylko artyści, płyty, recenzje i koncerty, ale również i my – słuchacze. Zadaliśmy kilka pytań osobom, które swoimi interesującymi poglądami i myślami współtworzą to, co dla nas jest tak przeogromnie znaczące. Niech zabiorą nas w ich muzyczne światy, które jak gwiazdy tworzą konstelacje na niebie zwanym przez nas muzyką. Następna część już za dwa tygodnie!


 
Wiara Wojtaszczyk,
Łódź / Pabianice


Jestem Wiara. gram i śpiewam w Welurze, studiuję kulturoznawstwo na UŁ, robie se graficzny stuff w różnych formach, czasem tworzę trucki pod aliasem poczucie winy, aktualnie pracuję nad drukowaniem zina LIMES, bardzo intensywnie chłonę rzeczywistość, kocham ją (czasem nie), kupuję dużo taniego shitu, kreuje wizje, buduję ambience. Dla niektórych jestem promyczkiem, a dla niektórych okrutnym i żałosnym wspomnieniem. I zastanawiam się czy czasem tego wszystkiego już gdzieś nie było.

1.    Jakim  dźwiękiem zdefiniowałbyś siebie?
Białym szumem (jestem(?)/czuję się wszystkim i niczym).
 
2.    Co było dla ciebie ostatnią „muzyczną” niespodzianką?
Odkrycie tradycyjnej muzyki Myanmaru. Od dłuższego czasu tylko ona daje mi to czego chcę.
 
3.    Jaki soundtrack przypisałbyś do swojej ulubionej chwili?
Nie mam ulubionej chwili. Albo może mam? Hmm. Może byłby to... moment w którym kładę się do łóżka i przychodzi Franz mmm – najpiękniejszy soundtrack to mruczenie, just.
 
4.    Co jest dla Ciebie w muzyce najważniejsze?
Najważniejsze jest to żeby mi się podobała i trafiała w sedno aktualnych potrzeb, pragnień, oyy tak. Ja już przestałam rozumieć czym jest słuchanie muzyki (reperkusje internetowej ekspansji).


Igor Kozak,
Wrocław


Typowy lewak


1.    Jakim  dźwiękiem zdefiniowałbyś siebie?
Dźwięk definiujący mnie- w dużej mierze płyta XIU XIU KNIFE PLAY.
 
2.    Co było dla ciebie ostatnią „muzyczną” niespodzianką?
 Muzyczna niespodzianka- twórczość GROUP A i ich występy live.  
3.    Jaki soundtrack przypisałbyś do swojej ulubionej chwili?

Playlista - podałbym soundtrack High School Musical, ale z racji tego że ma to się pojawić na progrefoniku to postawie na coś ambitniejszego :) .  
 

1.Florian Kupfer- I feel you
2. The KNIFE- pass this on
3. 18+ Midnight Lucy
4. Blood Orange- champagne coast
5. I hate models- daydream
6. Britney Spears- toxic
7. EASTER- SMAR
8. Yung Lean- Hurt
9. Paula Temple- gegen
10. Moderat- a new error
11. agar agar- prettiest virgin
4.    Co jest dla Ciebie w muzyce najważniejsze?
Oczywiście emocje. Kocham momenty gdy powoduje ciarki, euforię, pozwala odpłynąć w zupełnie inne czasoprzestrzenie. Taką muzykę cenię sobie najbardziej i jest ona nieodłącznym elementem mojego życia.


 
Adam Piasecki,
Radom


Większą część życia spędziłem w Radomiu. Bezkresna nuda i zachwyt. W praktyce miasto jest puste, nie ma tu zbyt wielu miejsc dla ludzi, których zainteresowania i gusta wykraczają poza "wejdź wypij i wyjdź". Najłatwiej mi określić to miejsce syndromem Sztokholmskim. Uwięziony polubiłem w jakiś sposób to miejsce, które większość opuściła z ulgą. Zdecydowanie miasto, które trzeba inaczej odbierać. Trochę jak z Suprematyzmem.


1.    Jakim  dźwiękiem zdefiniowałbyś siebie?
Gdybym mógł przypisać sobie jakiś dźwięk, byłby to dźwięk kamienistej plaży podczas silnych fal.

2.    Co było dla ciebie ostatnią „muzyczną” niespodzianką?

Ciężko o niespodzianki muzyczne gdy gatunki już są w dużej mierze wyeksploatowane. Jednak ostatnio trafiłem na elektronikę w połączeniu ze "spoken words" ze zdecydowanym wyeksponowaniem tego drugiego stylu.
 

 
3.    Jaki soundtrack przypisałbyś do swojej ulubionej chwili?
 W chwilach bez zmartwień zawsze towarzyszy mi album Air in Resort Hiroshiego Yoshimury. W moich okolicach natura jest mocno zaburzona drogi szybkiego ruchu, ciężko o jakikolwiek śpiew ptaków.

4.    Co jest dla Ciebie w muzyce najważniejsze?
Dla mnie w muzyce liczą się głównie dźwięki, które wpływają na nastrój, bądź potęgują go.



Magdalena Łuba,
Warszawa



1.    Jakim  dźwiękiem zdefiniowałbyś siebie?
Brzmię jak tłuczone szkło. Butelki, lustra, szyby w rozsypce to ja. 

2.    Co było dla ciebie ostatnią „muzyczną” niespodzianką?
Utwór Bicep grupy TR/ST  – to tak z prawdziwych nowości. A z tych udawanych – na nowo zaczęłam wsłuchiwać się w „już nie pierwszej młodości” twórczość Massive Attack i przyznam, że to był niezwykle przyjemny powrót pełen niespodzianek. 
 

 
3.    Jaki soundtrack przypisałbyś do swojej ulubionej chwili?
Ostatnio zauroczyła mnie muzyczka z Hotline Miami  i tak się wspaniale złożyło, że towarzyszyła mi w jednej z piękniejszych chwil tych wakacji. Idealnie komponowała się z gwiaździstym niebem. 

4.    Co jest dla Ciebie w muzyce najważniejsze?

Odpowiem mało precyzyjnie i dość górnolotnie, ale muzyka powinna mieć w sobie „to coś”. Mam tu na myśli pewnego rodzaju głębię, bogate wnętrze, duszę, dzięki której mogę otrzymać pakiet doznań zarówno emocjonalnych jak i estetycznych. Muzyka powinna uspokajać, przynosić oczyszczenie niczym deszcz w upalne lipcowe popołudnie.  Szokująca forma, w którą zapakowano dźwięki, też jest niezwykle istotna. 



 

Szum Międzymiastowy to projekt-inicjatywa. Ma on na celu pokazanie, że muzyka to nie tylko artyści, płyty, recenzje i koncerty, ale również i my – słuchacze. Zadaliśmy kilka pytań osobom, które swoimi interesującymi poglądami i myślami współtworzą to, co dla nas jest tak przeogromnie znaczące. Niech zabiorą nas w ich muzyczne światy, które jak gwiazdy tworzą konstelacje na niebie zwanym przez nas muzyką. Następna część już za dwa tygodnie!